|
IN THE SUNFLOWER
raz,
że kaczyński już naprawdę przesadza.
we wszystkim.
ktoś powiedział, że upodabnia się do łukaszenki - i prawda.
wolnych mediów nie będzie, zakupów w niedzielę też nie.
pracę wraz z LPR i Samoobroną odbierze ok. 10 tys. ludzi.
grejt
dwa
wścieklizny dostaję
za każdym razem kiedy widze to białe
straszne
zimne i okropne za oknem
wiosny tęsknie
ciepła pragnę
słońca potrzebuje
w końcu 1 marca jest
wierzyć nie wierzę, kiedy skrzeczy mi coś pod nogami
Żyj swoim własnym życiem, bo umrzesz swoją własną śmiercią.
Twórz swoje życie, nie kopiuj go.
nareszcie
jestem reddish, w sumie całkiem red-haired byc nie mogę
ze wzgledu na stare, czarne gdzieniegdzie
włosiska
toteż poniewierają się to tu to tam po głowie mej i strasza ten
wspaniały rudy
mimo wszystko i tak jest exquisetely i stunning , że hej
i ubóstwiam mój nowy kolor
taki przepieknie marchewkowy
aparat znowu wyparował (w ręce mojego taty dokładniej)
i nie wiem czy i kiedy go odzyskam indeed
english mi sie po głowie toczy
tak czesto, że już zapominam o française
i o devoir na przyszły wtorek
poza tym miałam spotless dream
tak przewspaniały, że naprawdę naprawdę niemożliwy
i znowu się kłania mi do stóp
moja słodka
ian-o-mania
kłaniam sie, prosze pastwa, albo i nie bo kolan brudzic nie będę
*tortilla była, jest i będzie pyszna
Żyj swoim własnym życiem, bo umrzesz swoją własną śmiercią.
Twórz swoje życie, nie kopiuj go.
ah , jakże było cudnie
wyjęta w fotografii z lat 50. wieku dwudziestego bawiłam się przy nucie dwudziestopierwszowiecznej z ludźmi zrodzonymi w latach 80. wspomnianego dwudziestego (wieku)
ah, jakże było pięknie
zbyt syzbko, zbyt szybko sie skończyło. i ubóstwiam ból mych stóp, który przypomina o wczorajszym.
ah, jakże chciałabym raz jeszcze
Żyj swoim własnym życiem, bo umrzesz swoją własną śmiercią.
Twórz swoje życie, nie kopiuj go.
|